Szansa


Us_ysza_em, ze Dom Kultury _rodmiescie organizuje konkurs na inicjatyw_ kulturalno-spo_eczn_ i _e nie trzeba by_ organizacj_ pozarz_dow_, zeby wystartowa_. Wczytalem sie w regulamin i okazalo sie, ze zalozenia konkursu calkowicie wpisuja sie w to, co my tu na Woli od lat wyprawiamy – opowiada Marek Slusarz. Dlugo sie nie zastanawial, postanowil napisac wniosek. Niestety juz na poczatku pojawil sie problem. – Czy jak komus brakuje 100 metrow do Srodmiescia to moze startowac w konkursie? – zapytal w Srodmiejskim Domu Kultury. Odpowiedzieli, ze zasadniczo nie, ale niech sprobuje. Wtedy wpadl na sprytny pomysl, zeby zaangazowac jeszcze jedna organizacje ze srodmiejskiej strony Muranowa i zorganizowac integracyjny piknik pod haslem „Jeden Muranow”. Udalo sie. Projekt dostal 1,5 tys. zl dofinansowania. Niewiele, ale majac cos, udalo sie zalatwic reszte. Piknik skladal sie z czterech elementow: Muratonu – kilometrowego biegu dla dzieciakow do 14. roku zycia, koncertu, spotkania z goscmi specjalnymi i wystawy historycznej. – W organizacje zaangazowalo sie wiele zyczliwych osob. Wniesli swoja wiedze, doswiadczenie i poswiecili czas. Ludzie z Domu Kultury Srodmiescie wspierali mnie tak mocno, ze z niektorymi jestesmy dzis przyjaciolmi – opowiada Marek Slusarz. Wywiad z portalu mgo.pl

Termomodernizacja = integracja

A wszystko zaczelo sie w 2000 roku. Mieszkancy bloku przy Milej 22 powolali wspolnote mieszkaniowa i przejeli odpowiedzialnosc za swoj budynek. Po trzech latach wzieli kredyt na pol miliona i, jako pierwsi w okolicy, rozpoczeli termomodernizacje bloku. Wtedy zrodzil sie tez pomysl przebudowania czesci piwnic i stworzenia sasiedzkiego klubu o powierzchni 50 metrow kwadratowych. Czesc lokatorow oddala na ten cel swoje piwnice. Pomieszczenia byly jednak zbyt niskie. Zeby uzyskac odpowiednia wysokosc (2,5 metra), trzeba bylo podkopac sie kilkadziesiat centymetrow. Taka przebudowa wymagala jednak pozwolenia na budowe. Remont zostal wstrzymany na dwa lata. Gdy przebudowa pomieszczen zostala wznowiona, pojawily sie kolejne trudnosci: skad wziac na ten remont pieniadze? – Wszystko udalo nam zalatwic – mowi z satysfakcja Marek Slusarz. – Firmie, ktora robila nam docieplenie stropodachow w ramach termomodernizacji, nagralem kolejny budynek do zrobienia. Wlasciciel firmy zyskal nowego klienta, a nam w ramach wdziecznosci podarowal czesc materialow potrzebnych do remontu piwnicy. Innym razem hydraulicy, ktorzy od lat obsluguja nasza wspolnote, za darmo zamontowali nam urzadzenia sanitarne. A gdy jedna z duzych firm likwidowala sklep z wyposazeniem i sprzedawali towar poldarmo, poszedlem i opowiedzialem im o naszym przedsiewzieciu. Dostalismy 50 metrow paneli, biurka, regaly. Tak to wlasnie wygladalo. Zaoszczedzilismy w ten sposob jakies 100 tys. zl. W 2009 roku klub zostal oddany do uzytku. Chor Con Passione zaczal organizowac tam swoje proby, a amatorskie kabarety znalazly miejsce, w ktorym mogly cwiczyc skecze. Do wyremontowanego pomieszczenia przeniosly sie rowniez zebrania wspolnoty mieszkaniowej. Z czasem dzialo sie tam coraz wiecej: koncerty, bal halloweenowy dla najmlodszych, bezplatne lekcje angielskiego.

 






LGMSLArt© 2014